zadziwiające jak drobne szczegóły mogą zakrzywiać obraz.
przedmioty natury nurkujące w głębinach czasu,
przemierzają drogę murszejąc i kwitnąc.
z pozoru najlepiej znoszące próbę czasu kamienie,
pokryte antycznymi warstwami
skrystalizowanego kurzu i dawnych historii
kryjących się w świecie niedostępnym wiatrom,
wyłażą na polach
by ogrzać się w blasku gwiazd.
zawiłymi ścieżkami drepczą istoty,
między zgrzybiałymi pniami,
najeżonymi mchami,
kątami rozwartymi i ostrymi
połamanych łodyg,
kwitnących i sterczących na baczność w porze letniej.
szły.. idą, - maszerować będą,
choćby nie do zniesienia było towarzystwo otoczenia.
cierpliwie im kapie z gałęzi przemoczony śnieg,
klepsydra pór roku.
w szeroko otwartych ślipiach
odbija się doświadczenie poprzednich pokoleń.
powietrze przepełnione informacjami,
feromonami, zapachami, niesie je wiatr,
rozpręża i ściska, kondensuje i wygasza.
nic co wydaje się im sprzyjać nie potrzebuje splendoru,
losowe drużby i przyrzeczone na wieki wrogie obcych im światy.
przetrwają próbę czasu, a ty?
Poemat ponadczasowy, czytając, zapominasz o Gdzie, kiedy. Piękna polszczyzna , bardzo metaforyczna. Powodzenia!
PolubieniePolubienie