Ruhra


Czarne wstęgi wiją się jak węże
Rozkopane Zagłębie Ruhry tonie w ruchu
Skrzynki z kanapkami w spoconych dłoniach
Robotnicy o jeden dzień bliżej chwały
W prosektorium ideologicznych wyzwań
Przemysł kiedyś ociekający lukrem
Dziś z pozoru skansen techniki
Goni latawce niemieckiej gospodarki
Obdrapane w spreju ściany kamienic
Autostrady porośnięte dzikim winem
Mosty i wiadukty uginające się pod cysternami
Koleiny życia i pełne parkingi o zapachu uryny
Asfalt topi się w blasku naszej gwiazdy
Powoli wychodzący z kabin opaśli Niemcy
Pamiętający dobrobyt lat 80
Nieubłagane odczucie bliskości końca.

Jedna myśl na temat “Ruhra

Zostaw odpowiedź