Nie przywyknę do tego, by móc przestać łkać,
by móc zaciągnąć haust smogu zamiast czystego powietrza.
Nie przywyknę do ludzi, którzy ciągle mówią, że im nie zależy,
na niczym lub wcale na sobie tylko.
Nie przywyknę do ludzkiej obojętności.
Nie mogę doczekać się ich pożegnania,
Nie przywyknę do mijania wychodzących ludzi z sklepów mięsnych,
Nie przywyknę do mówienia ‚nie zaglądaj mi w talerz’.
