Wszechświat nasz cały, w czarnej dziurze, jak płód. Boję sie jego narodzin, a co jeśli okaże się wrednym bachorem. Planety i inne twory, pełne minerałów i witamin, krążąc wpadają na siebie jak plemniki na komórkę jajową. Cykl wszechświata od piko do giga i dalej jest taki sam. Im większą skala tym wszystko dzieje się wolniej, są pewnie tacy, gdzieś tam, co żyją wzgledem nas miliony lat, tak są ogromni i potężni. Lecz w naszym świecie potęgą i ogrom bywają mylnie postrzegane, oboje dławią sie banknotami, czymś co nie ma najmniejszego znaczenia w rzeczywistości jaką powinniśmy traktować jako pierwszorzędną. Nie ma w niej miejsca na wszelkie durne wymysły małego człowieka. Odetnijmy się od chorego technośredniowiecza.. Nie było żadnego oświecenia, odrodzenia.. My wciąż jesteśmy w średniowieczu tylko technologicznym, elektronicznym… Oby poród był nie długo..
Poród wszechświata
Opublikowane przez blainn
Cześć, witaj na moim profilu. Dzielę się od czasu do czasu swoimi przemyśleniami w różnej postaci. Zobacz wszystkie wpisy, których autorem jest blainn
Opublikowano
