drozd

Inola Gurgulia

Słucham Twojego śpiewu siedząc w fotelu.
Owinięty szlafrokiem,
Na stopach schodzone kapcie.
Nie jestem tak sprawny jak kiedyś ,
To było tak wiele myśli temu.
Struny wybrzmiewają już wiecznie.
Serce drży w barwę głosu.
Pewnego razu był sobie śpiewający kos.