jestem

Curving light trail blending blue and orange hues in a dim industrial warehouse
jestem
jestem melodią, basowym niskim dźwiękiem
przeplatającym się z płaczącym jękiem gitary.
dźwięk mnie ryje, jak rwąca woda potoków górskich
przesuwa kamienie i piaski, gałęzie, liście.
formą, naczyniem które wypełnia się falami.
czyimś dawnym wspomnieniem, upojonym klaunem.
ławkowiczem, czasem blokersem, ćpunem, pijakiem.
nienasyconym wrażeń szczylem, gdzieś w środku.
własnym ojcem, sam dla siebie.
musztruje, pilnuje, zaganiam do pracy i pouczam.
tylko dorosłym dzieckiem,
uwikłanym w wiele historii i spraw
bez zakończenia ani początku.
lojalnym psem łaknącym ciepła i miłości,
michy i miękkiego posłania.
cierpliwością drążę diamentowe myśli,
izotopem, pochodną człowieka.

ekonomiczną wartością, towarem,
sprzedaję swój czas za saldo do dziesiątego.
łzami modlących się o pokój i łuską o niego walczących.
gubiącym w zagrożeniu trop do swej nory z małymi zającem.

wpadam w oko kochliwym, zazdrosnym drzazgą.
umarłym rycerzem, żyjącym giermkiem.
deszczowym słońcem w październiku
gradem w maju, pierwszym trzmielem, nocnym śpiewem kosa.




Dodaj komentarz