baldachimy

naprężone baldachimy moich policzonych dni
przecieram z kurzu
odkrywając chłonną zieleń
naświetlaną atomami przez wizjery dla gigantów
na ścianach gdzieniegdzie kwitnąca czerń
odpychająca i zamknięta
osłonięta pajęczą tkaniną z szarych nici




Jedna myśl na temat “baldachimy

Dodaj komentarz