gwiazda ogrzewa policzek jedno oko w cieniu
świeci na południową korę drzew
a źdźbła traw i pędy na głodzie energetycznym
pną się wyciągają się do góry
niewidoczne aury przenikają się wzajemnie
nakładające się bezdenne szuflady myśli falowych
częstotliwości tak niskie że wklęsłe
tak wysokie że głuche
toną w wirach powietrznej fali
w morzu azotu tlenu i innych przypraw

Nadprzyrodzone
PolubieniePolubione przez 1 osoba